Zawiść. Stereotyp czy cecha narodowa?

devil

Jak wiemy stereotyp to uproszczony obraz świata ułatwiający każdemu orientację w skomplikowanej wieloaspektowej rzeczywistości. Stereotypy są fałszywe, jeśli uda się znaleźć ich zaprzeczenie. Bywają też prawdoupodobnione – jeśli nie da się im zaprzeczyć. Nie ma jednak stereotypów prawdziwych, po prostu dlatego, że są nazbyt dużym uogólnieniem!

Przeczytałam właśnie w najnowszym numerze polityki interesujący tekst o zawiści*. Autorka zwraca uwagę, że stereotyp Polaka za granicą, ukazujący nas jako złodziei i kombinatorów odszedł już do lamusa. W jego miejsce utrwala się znamy od setek lat, teraz jednak pierwszoplanowy – obraz kombinatora cwaniaka i zawistnika!

To taka cecha narodowa – bezinteresowna Zawiść. Cóż ona oznacza? Skąd czerpie swą siłę przetrwania i rozmnażania? To taki pasożyt, który mieszka w jednym ale karmi się stratą drugiego. Niczego nie zabiera nikomu, ale cieszy się jeśli innym ubędzie. Jak w Przytaczanym w artykule porzekadle:

„Ukazuje się Pan Bóg chłopu Maćkowi i powiada, że na każde wezwanie spełni jego najbardziej wyszukane życzenie. Pod jednym wszakże warunkiem: sąsiad Maćka dostanie za każdym razem dwa razy więcej. Myśli Maciek długo, aż powiada: zgoda, Panie Boże, wykol mi jedno oko”.

A czym się różni zazdrość od zawiści? Zazdrość ma właściwość adaptacyjną tzn. Ułatwia ogarniętym nią ludziom przystosowanie się np. sąsiedzi jeżdżą na urlop zagranicę, to my też następnym razem pojedziemy…

Zazdrość umie więc mobilizować. Zawiść jest zupełnie inna – jest bezproduktywna, niszczy nosiciela i adresata. Rani „ego”, rozbudza poczucie niższości i kieruje agresję w rozmaitych formach na zewnątrz. To jest samo dno nieszczęścia cieszące się tym co najgorsze.

Co ciekawe Polska zawiść różni się od amerykańskiej. Nasza jest bezwzględna i bezdyskusyjna np. nakradł, oszukał, wykiwał. Amerykańska nie ma takiej pewności, więc może „miał szczęście napracował się”…

Ale co to ma wspólnego ze szkołą?

Niestety dużo. Szkoła uczy nie tylko tego co powinna, nie tylko reprodukuje ład społeczny, ale i wzmaga postawy zachęcające pasożyta zawiści do rozwoju. Rozszerzająca się mania testów, punktowanie, wyścig o oceny, rankingi wzmagają obsesyjną destrukcję i utrwalają dla kolejnych pokoleń. A to właśnie szkoła wspomagana domem powinna budować postawy przeciwne – pozwalające oceniać człowieka takim jaki jest: świadomego i odpowiedzialnego, potrafiącego doceniać innych i oczekiwać od nich tego samego. To każdy powinien mieć prawo do sukcesu, a inni umieć także się nim cieszyć, a jeśli gdzieś tam wychyli się robal to przecież mógłby tak po amerykańsku – ożywić do własnej aktywności.

I wszystkim żyłoby się lepiej, prawda!?

* W tekście wykorzystałam artykuł: Ewa Wilk, Zawiśliśmy w zawiści, Polityka nr 8 (2997) z dnia 18-24.02.2015

Jeden komentarz do “Zawiść. Stereotyp czy cecha narodowa?”

  1. Trafiłem tu i odetchnąłem. Tak miło czytać coś, z czego można dowiedzieć się, że są ludzie szukający lepszego świata. Bardzo dziękuję za pouczający tekst. Czytałem też inne wpisy i jest mi lepiej, bo znajduję wiarę w ludzi i lepszą przyszłość. Gratuluję Pani. Będę to zaglądał z pewnością. Wszystkiego dobrego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *