Makau (Makao) – miasto hazardu

makau_IMG_6838

Makau jest niewielkim miastem położonym na półwyspie i dwóch małych wyspach. Gospodarka tego miasta rozwija się głównie dzięki turystyce i hazardowi. Na wyspę dopływa się promem z HongKongu, a potem jedzie autobusem przez piękny, długi most morski. Byłam tam właśnie… 

Większość autobusów należy do hoteli i tym sposobem przyciągają do siebie potencjalnych gości oraz (wiadomo!) – graczy. Miasto podzielone jest na strefę hotelową i turystyczną. Szare ulice o architekturze portugalskiej z nazwami ulic tej byłej kolonii (od XVI wieku do 20 grudnia 1999 kolonia portugalska), mnóstwo lokalnych sklepików, w których można wszystko degustować i wybierać.

Najbardziej jednak zafascynowała mnie strefa hoteli i kasyn. To inny świat, w którym życie opiera się wyłącznie na wielkich pieniądzach.
Hotele są ogromne, pełne przepychu, bogactwa, złota i marmurów. Kwiaty wyglądające jak sztuczne, a są prawdziwe – pachnące marzeniami. Zieleń, fontanny, ekskluzywne sklepy. Wchodząc do jednego z hoteli przenosimy się do Wenecji, przepięknych weneckich domów, pływających gondoli, śpiewających gondolierów. Wszystko to atrapy, nawet niebo z gwiazdami jest tu sztuczne. A ty szary człowieku czujesz się, jakbyś bezwiednie przeniósł się do innej część świata. Cuda!

Idziemy do Casino! Gram tylko 20 dolarami i tu najpierw dopisało mi szczęście – wygrałam 50! Potem oczywiście kasyno pochłonęło całą moją wygraną i chciało więcej. Emocji nie dało się stłumić, więc jedynym wyjściem była ucieczka do kolejnego hotelu. A tam koncert symfoniczny w wykonaniu fontann i świateł. Jak baśń z tysiąca i jednej nocy! Po drodze kolejne kasyno, ale tym razem działamy z „poznańską” rozwagą. Ciekawość zaprowadziła nas do kolejnego hotelu, a tu niespodzianka! W środku, zbudowana ze starego złota, kula ziemska, a na suficie jakby popękane kawałki starego złota w kształcie kuli. Nagle, przy muzyce otwiera się sufit i ukazują się przepiękne błyszczące, tańczące mozaiki. To jednak nie koniec, bo w tym czasie otwiera się kula i spod ziemi wyrasta złote drzewo. Nie wiadomo co podziwiać najpierw… Słychać za to głośne zachwyty turystów oglądających tą techniczno-muzyczną magię…

Wracając późnym wieczorem żegnały nas miliony różnobarwnych świateł, neonów, reklam. Tutaj ludzie, albo całują ziemię ze szczęścia , albo tracą nadzieję na szybkie szczęście czy nawet życie. Wszystko to można zdobyć w jednej chwili siedząc na zielonych lub czerwonych fotelach przy brzęczących automatach, głosach krupierów nawołujących do gry.

makau_IMG_6835

Ja jednak zostawiłam całe to bogactwo i wróciłam do świata realnego, w którym czuję się o wiele bezpieczniej. Wszystkim polecam przeżyć choć raz w życiu taką chwilę zapomnienia. Wrażenia niesamowite!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *