Wrocław i moja PWST

Po ciężkim tygodniu, który miałam ostatnio, wreszcie nastąpił weekend, a wraz z nim wyjazd do Wrocławia.

Z wielkim wzruszeniem witałam stare kąty i szukałam znajome twarze, aby móc przywitać się i powspominać stare dzieje. Szkoła teatralna na Braniborskiej wydała mi się znowu miejscem bliskim, do którego biegłam jak w dzieciństwie z przystanku autobusowego w Stęszewie do mojej ukochanej babuni. Dwa lata życia w innym świecie z ludźmi z pasją pozostawiło w moim sercu ślad do końca życia.

Wrocław odwiedziłam z córką, której również atmosfera tej uczelni dała się odczuć. W tym czasie odbywały się Wrocławskie Spotkania Teatrów Jednego Aktora. Miałyśmy szczęście zobaczyć dwa spektakle.
Młodego Słowackiego komika Pavola Seriša  w komedii „Smakowało Wam Panowie” – jest to sztuka o świecie restauracji i kelnerów. Aktor gra ponad dwadzieścia różnych postaci  używając przy tym tylko stołu i dwóch krzeseł. Komedia jest mieszanką pantomimy, teatru ruchu i absurdów. Byłyśmy oczarowane talentem młodego Słowaka.
Drugi spektakl już nie wywarł na nas takiego wrażenia. Stephen Ochsner z USA przedstawił „Sentencje Panteleja Karmanova”, rosyjskiego dramaturga Iwana Wyrypajewa. Sztuka jest grana w dwóch językach rosyjskim i angielskim. Pokazuje nam drogę ludzkiego życia, którą wyznacza „znak”.
Oczekując na kolejny spektakl zobaczyłam moją ukochaną Panią promotor Annę Kramarczyk. Razem oglądałyśmy przedstawienia i wspominałyśmy wspólne chwile.
Wszystko co miłe szybko się kończy, wrocławski piękny słoneczny dzień, ulice w jesiennej scenerii, ale pozostaje duch szkoły teatralnej w moim sercu, myślach i wspomnieniach.  Ja tu wrócę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *